Nowy Rok.
W końcu przyszedł..
Choć dopiero co się tamten zaczął...a już się skończył.
I dobrze, znowu są jakieś szanse na lepsze jutro ;-)
Ten rok należy do mnie.
Będę dla siebie najwspanialszą przyjaciółką. Zacznę się słuchać, tak słuchać, bo słyszeć to ja siebie słyszę często, tylko co z tego?? Skoro ignoruję? A potem zawsze żałuję, że jednak nie... Praktycznie to już się słucham :)) I kocham siebie.
Gdybym miała taką moc -przeżywałabym każdy dzień dwa razy. Raz normalnie, a potem doceniałabym każdą minutkę.. Jak w filmie.
Dookoła pełno motywacji, Jako pierwsza pokochała mnie Beata Pawlikowska. Potem Ewa Chodakowska i na końcu ku mojemu największemu zaskoczeniu...Ania Lewandowska ;-)
Ci co wiedzą, to wiedzą dlaczego ;-) No raczej, najpierw szalałam za jej mężem - wtedy jeszcze narzeczonym, aż przypadkiem dzięki niemu znalazłam jej bloga. Wtedy wszystko stało się jasne. On mnie do niej doprowadził ;-) Wszystkie trzy są niesamowite. Wszystkie trzy sprawiły , że chcę i jestem lepszym człowiekiem. Kobiety.. W nas siła ;-) (nie umniejszając nic mężczyznom)
Najbardziej zależy mi na tym, żeby zarazić jak najwięcej osób tym, czego się dowiem, co zrozumiem i czego się nauczę. Mam też oczywiście swoje małe wielkie marzenia na ten rok, ale o tym potem.
Beatka dzisiaj podpowiada tak:
WIERZĘ W SIEBIE I UFAM WE WŁASNE SIŁY.
Chyba większość z Nas może powiedzieć, że w siebie wierzy...Ale czy aby na pewno? Czy to nie są takie powierzchowne dyrdymały, które sama też sobie powtarzam? No właśnie..
Zamierzam to odkryć i sprawić, że stanie się to faktem całkowicie niezaprzeczalnym.
Kocham siebie <3
K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz